• Wpisów:281
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:56
  • Licznik odwiedzin:14 565 / 1903 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zmniejszanie zdjęć na pingera jest wkurzające. Dlatego też zapraszam Was na cały wpis na blogspota: http://lakiernia-pulinki.blogspot.com/2016/01/roze-w-srodku-zimy.html



Pulinka ;)
 

 
Cześć! Na blogu pojawił się nowy post, tym razem o bardzo fajnym urządzeniu, które pomaga przy ozdabianiu paznokci. Znajdziecie też tam mój pierwszy film na youtube :)

Serdecznie zapraszam :)
http://lakiernia-pulinki.blogspot.com/2016/01/maa-rzecz-wielka-korzysc-filmik.html
 

 
Hej, zapraszam Was na mojego drugiego bloga na rozdanie. Pod tym linkiem (http://lakiernia-pulinki.blogspot.com/2016/01/rozdanie-1701-17022016r.html ) znajdziecie wszystkie informacje.


Weźmiecie udział?

Pulinka ;)
 

 
Na blogu pojawił się nowy post: http://lakiernia-pulinki.blogspot.com/2016/01/sylwestrowe.html



Zastanawiam się też nad zamknięciem pingera, albo tylko informowaniu Was o nowym poście na blogspocie. Co o tym sądzicie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj pierwszy dzień Nowego Roku. Mam nadzieję, że nie macie dużego kaca i Sylwestra spędziłyście w świetnym towarzystwie, a w 2016 roku spełnią się Wasze wszystkie marzenia, postanowienia i będzie on po prostu najlepszy :)
Teraz jednak zapraszam Was na ostatnie świąteczne paznokcie, chociaż zimowe jeszcze na pewno się pojawią. Pewnie będę tęsknić za tym okresem, ale osobiście wolę ciepło i lato. W Święta wieczorową porą zmalowałam na paznokciach Świętego Mikołaja, żeby przyniósł prezenty i choinkę zwieńczoną gwiazdką. Na pozostałych paznokciach pojawił się brokat.

Następnego dnia stwierdziłam jednak, że ten brokat jest trochę za mało świąteczny i zimowy, więc wystemplowałam na nim płatki śniegu z płytki QA86 ( http://www.bornprettystore.com/nail-stamp-template-cute-snow-heart-pattern-qa86-p-15088.html ). Takie paznokcie nosiłam już do końca Świąt.





Główną rolę grały tutaj farbki akrylowe, biały lakier to Sally Hansen 300 white on, a brokat to Life nr 46.

Jak Wam się podobają te paznokcie? Dobrze minął Wam Sylwester?

Pulinka ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już praktycznie po Świętach, które, mam nadzieję, spędziliście w miłej, rodzinnej atmosferze. Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia paznokci, które miałam na Wigilii. W tym roku była ona u mnie wyjątkowo duża - w moim domu zgromadziło się ponad 20 osób, co wiązało się oczywiście z masą przygotowań i nieprzespaną nocą (zdecydowanie było warto!). Co za tym idzie na paznokcie nie miałam za dużo czasu, więc skończyło się na tych, które zrobiłam we wtorek.
Trzy paznokcie pokryłam białym lakierem Sally Hansen 300 white on, a dwa pozostałe (kciuk i mały) zostały pomalowane lakierem astor quick&shine 502 hot chocolate season ( http://paulina8-11.pinger.pl/m/26972201 ). Na białe paznokcie nałożyłam naklejki stemplowe, czyli czerwone (Ados extra long lasting nr 576) i złote bombki (wspomiany już astor). Jako bazę pod naklejki użyłam odżywki Sally Hansen 18k gold hardener, stąd też złote drobinki (która swoją drogą w ogóle nie sprawdza się w oryginalnej roli, bo nie da się jej potem domyć z paznokci).








Płytka pochodzi ze sklepu z podziemi Dworca Centralnego i nie ma żadnego numerka. Są na niej wzory chyba na każde święta - Boże Narodzenie, Nowy Rok, Wielkanoc, Walentynki...
Z lakierów użyłam:
Sally Hansen 300 white on
astor quick&shine 502 hot chocolate season
Ados extra long lasting nr 576
Essence nail art stampy polish 002 stamp me! black
Seche Vite
Sally Hansen 18k gold hardener
Essence nail art hello foils!

Jak Wam się podobają te paznokcie? Jak spędziliście Święta?

Pulinka ;)
  • awatar Kaasiaa20: piękne :D
  • awatar nowaJa.: O jezu jakie piękne ! Naprawdę bardzo mi się podobają :) Święta bardzo szybko minęły, tym bardziej, że już dziś byłam w pracy ;)
  • awatar caaarina: ładniusie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Za oknem (dla odmiany) pogoda iście wiosenna. Mimo wszystko zostały 4 dni do Wigilii, dlatego dzisiaj, po raz kolejny zapraszam Was na zimowe paznokcie. Najpierw jednak chcę Wam powiedzieć kilka słów na temat lakieru bazowego, którego tutaj użyłam, czyli China Glaze nr 676 blue island iced tea. Po pierwsze krycie - tutaj jest dosyć słabo, bo lakier jest wodnisty i potrzebuje 3-4 cienkich warstw. Za to warstwy wysychają bardzo szybko i dają bardzo ładny efekt, takiego niebieskiego szronu. Tutaj tylko mała uwaga, że taki efekt dostajemy po tym, jak już paznokieć jest już ładnie pokryty, a my domalujemy jeszcze jedną warstwę. Nie wiem czemu, ale jeśli tego nie zrobimy, to kolor jest taki szary, nie niebieski. Na targach zapłaciłam za niego 5zł.






Jako że niebieski to typowo zimowy kolor to pokryłam paznokcie białymi śnieżynkami, a na środek dałam cyrkonie. Motyw ten znajdziecie na wielu płytkach do stempli, tę moją kupiłam w podziemiach dworca centralnego w zestawie ze stemplem (innym niż ten na zdjęciach).





Do tych paznokci użyłam China Glaze nr 676 blue island iced tea, Essence nail art stampy polish nr 001 stamp me! white, Essence nail art top coat, Seche Vite, cyrkonii, stempla i płytki.

Jak Wam się podobają takie śnieżne paznokcie? Wolicie śnieg na paznokciach, czy taki prawdziwy?

Pulinka ;)
 

 
Właśnie w tym momencie wszystko pokrywa się białym puchem (który pięknie wygląda, jak się na niego patrzy z ciepłego pokoju), więc jest to idealny moment na publikację kolejnych świątecznych paznokci. Jedno świąteczne zdobienie mogliście zobaczyć tutaj ( http://paulina8-11.pinger.pl/m/26962325 ), a dzisiaj zapraszam na połączenie złota i czerwieni. Tak, jak Wam pisałam przy okazji recenzji lakieru Astor Quick&Shine 502 hot chocolate season (możecie ją przeczytać tutaj: http://paulina8-11.pinger.pl/m/26972201 ), ten lakier jest idealny na święta, dlatego też zdecydowałam się na połączenie go z czerwienią i stemplami. Może wybrałam trochę nietypowy wzór (kwiatki podczas zimy?), ale przypomina mi on typowo świąteczną roślinę, czyli gwiazdę betlejemską. Całość wygląda elegancko i idealnie nada się na Wigilię.







Powyżej widzicie paznokcie pokryte top coatem Seche Vite. W pewnym momencie stwierdziłam jednak, że to zdobienie będzie bardzo fajnie wyglądać też w macie. I tak oto poniżej możecie zobaczyć paznokcie pokryte matowym top coatem od Lovely (tutaj znajdziecie porównanie wszystkich moich matowych top coatów: http://paulina8-11.pinger.pl/m/26972201 ).





Użyłam wspomnianego już lakieru Astor Quick&Shine 502 hot chocolate season, stemplowałam lakierem Avon gel finish red velvet, który bardzo dobrze spisał się w tej roli. Użyłam w sumie trzech top coatów - Seche Vite, Essence sealing top coat oraz Lovely matte top coat. Stemplowałam płytką z Born Pretty Store nr BP-08, którą dostaniecie tutaj: http://www.bornprettystore.com/flowers-butterfly-pattern-nail-stamp-template-image-plate-born-pretty-bp08-p-16855.html .

Jeśli będziecie robiły zakupy na stronie Born Pretty Store to polecam skorzystać z kodu PAPK31, dzięki któremu dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły. W tym sklepie nierejestrowana paczka jest darmowa.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Którą wersję wolicie?

Pulinka ;)
 

 
Ostatnio stałam się bardziej wymagająca wobec lakierów, nie ciągnie mnie już tak do ich kupowania, jak wtedy, gdy zaczynałam blogować. Co nie zmienia faktu, że nadal to lubię - po prostu wiem już, że większość kolorów mam i teraz wybieram już raczej te, które mają w sobie 'to coś'. Podobnie było z dzisiejszym bohaterem - niby mam kilka złotych lakierów, ale raz, że żaden z nich nie jest perfekcyjny jeśli chodzi o stemplowanie (czekam na Święta, kiedy to pod choinką znajdę moją paczkę z colorowo, ale ciiii, nic o tym nie wiem :P ), a dwa, że jego kolor to coś pomiędzy złotem a srebrem.
Lakier ten był jednym z czterech kupionych przeze mnie na promocji w Rossmannie. Normalnie kosztuje około 13zł, a na promocji -49% zapłaciłam za niego około 6-7zł. Za tę cenę dostajemy 8ml lakieru Astor Quick&Shine nr 502 hot chocolate season. Jak sama nazwa wskazuje to kolor idealny na sezon czekolady, czyli zimę. To właśnie święta i ta pora roku najbardziej kojarzą mi się ze złotem (szczególnie w połączeniu z czerwienią).
Lakier ma bardzo ładne krycie, wystarcza jedna cienka warstwa, jednak z powodu obaw o wycieranie końcówek u mnie widzicie dwie warstwy. Wysycha bardzo szybko, chociaż zdecydowanie nie jest to 45 sekund. W tym wypadku nie wspomagałam się jednak Seche Vite, co mówi chyba samo za siebie. Trzyma się bardzo ładnie bez żadnego top coatu, jedyny odprysk jaki miałam to po bliskim spotkaniu z nożem ;) Pędzelek jest szeroki, zaokrąglony na dole i bardzo wygodny.







Mówiłam już coś o tym, że nie mam (jeszcze) dobrego lakieru do stempli w kolorze złota? Tak więc nie mogło się obyć bez stemplowania Astorem. Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda na bieli i dwóch granatach (wzorek po prawo jest nie do końca odbity z mojej winy).

Jak dla mnie jest to idealny lakier do stemplowania na bieli - już widzę białe, letnie paznokcie ze stemplami wykonanymi Astorem właśnie. Już się tego nie mogę doczekać! Na ciemnych kolorach też daje radę (czego do końca nie widać na zdjęciach, ale pewnie niedługo zobaczycie to na blogu).

Jak podoba się Wam taki srebrno-złoty lakier? Macie jakieś lakiery z tej serii, które możecie mi polecić? A może trafiłyście na idealny złoty lakier do stempli?

Pulinka ;)
  • awatar Kaasiaa20: Mam tak samo z kupowaniem nowych lakierów, ale może to i dobrze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już grudzień (muszę mówić jak ten czas szybko mija i że 'przed chwilą' były poprzednie święta? ;) ), więc czas też na pierwsze w tym sezonie świąteczne paznokcie. Bazą pod zdobienie jest granatowy lakier Avon gel finish Siberia (więcej o nim przeczytacie tutaj: http://paulina8-11.pinger.pl/m/26957568 ), który tak bardzo przypominał mi rozgwieżdżone niebo, że postanowiłam wzbogacić go o gwiazdki na łodygach (nie mam pojęcia, co autor miał na myśli, ale wzór mi się podoba). I chociaż część osób myśli, że to kwiatki, a top coat je trochę rozmazał to i tak wyglądają według mnie uroczo, ładnie i świątecznie.








Lakier bazowy to wspomniany już Avon gel finish Siberia, stemplowałam białym lakierem Essence nail art stampy polish nr 001 stamp me! white (niestety chyba już wycofany w Polsce), top coat to maybelline express manicure, który i tak pokryłam jeszcze Seche Vite. Płytka pochodzi ze sklepu Born Pretty Store, ma numer BP-08 i możecie ją dostać tutaj: http://www.bornprettystore.com/flowers-butterfly-pattern-nail-stamp-template-image-plate-born-pretty-bp08-p-16855.html .

Przypominam również o kodzie PAPK31, z którym to dostajecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły na stronie Born Pretty Store ( http://www.bornprettystore.com/ ), gdzie nierejestrowana wysyłka jest darmowa.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Czujecie już święta?

Pulinka ;)
 

 
Bardzo lubię lakiery do paznokci, a jeszcze bardziej lubię je dostawać. W kwietniu ciocia dała mi kilka lakierów z Avonu, w tym ten, który jest dzisiejszym bohaterem, czyli Avon gel finish Siberia (nie mogę znaleźć nazwy na buteleczce, wnioskuję ją po zdjęciach w internecie). Jest to ciemny granat, który trochę wpada w czerń. Nie jest to jednak taki zwykły granat, ponieważ posiada on mnóstwo kolorowych drobinek - srebrnych, niebieskich, granatowych, zielonych, różowych. Ślicznie wygląda w słońcu i bardzo żałuję, że nie udało mi się zrobić w tym świetle zdjęć, może kiedyś jeszcze uzupełnię ten post o nie - na pewno jeśli to zrobię, to zostaniecie o tym fakcie poinformowani na moim fp, czyli tutaj: https://www.facebook.com/Lakiernia-Pulinki-276696829186540 .
Ponieważ dostałam ten lakier, to nie wiem, ile dokładnie kosztował, na stronie jest cena regularna 27zł, obecnie lakiery z tej serii są w promocji za 10,99zł. Za tę cenę dostajemy 10ml lakieru, który wysycha w normie, kryje po 2 warstwach i wytrzymuje na moich paznokciach kilka dni. Generalnie nie mam się do czego przyczepić, czym jestem (miło) zaskoczona, bo trochę wątpiłam w ich trwałość, a tu proszę - ładny, tani i trwały lakier.
Nie przedłużając zapraszam na zdjęciach lakieru bez top coatu.







Nie wiem, jak Wam, ale mi lakier (nawet na zdjęciach, które do końca nie oddają jego uroku) przypomina tytułowe rozgwieżdżone niebo. Jest to na pewno kolejny lakier, który fajnie sprawdzi się w roli tła do galaxy nails.

Jak Wam się podoba ten lakier? Miałyście kiedykolwiek lakiery z Avonu? A może chcecie zbiorcze porównanie tego typu lakierów?

Pulinka ;)
  • awatar Sophisticated Lady: Super kolor, nigdy w katalogu nie zwróciłam na niego zbytniej uwagi, a szkoda ;-)
  • awatar dor0tka: piękny kolor :) moja mama często kupuje lakiery z avon, czasem jej podkradam, bo naprawdę są dobre ;)
  • awatar nowaJa.: Piękny :-) moze sama w podobny sie zaopatrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czy Wy też już czujecie święta i nie możecie się ich doczekać? Póki co mamy jednak jesień, więc dzisiejsze paznokcie będą (znowu) jesienne. Jak już pewnie wiecie nie przepadam za czerwonym i pomarańczowym kolorem na swoich paznokciach, a właśnie taki kolor nosiłam przez ostatni tydzień i muszę przyznać, że go polubiłam, chociaż nie wiem, czy aż tak, żeby przekonać się całkowicie do tych kolorów. Mowa o wycofanym już lakierze Essence colour&go nr 116 gorgeous bling bling. Kolor to połączenie czerwieni i pomarańczu z mnóstwem drobinek typu flakies. Wysycha szybko, u mnie widzicie 2 warstwy bez top coatu. Pomimo tego, że jest już niedostępny, to bardzo łatwo możecie uzyskać podobny efekt nakładając po prostu na lakier top coat z takimi drobinkami.
Na zdjęciach, ze względu na oświetlenie, moja skóra przybiera różne odcienie, jednak zależało mi na dobrym oddaniu koloru lakieru.




Oczywiście nie mogłam zostawić go tak samego sobie (a przynajmniej nie na długo). Zdecydowałam się na ostemplowanie go, padło na płytkę BP-10, z której wzorów na swoich paznokciach jeszcze nie miałam. Odbija się bardzo dobrze, wzorek jest drobny, ale dobrze się przenosi. Będzie dobra zarówno dla długich, dużych paznokci, jak i tych małych i drobnych.
Tutaj z kolei z powodu sztucznego oświetlenia kolor bazowy jest wyblakły.




Do paznokci użyłam już wspomnianego lakieru Essence colour&go nr 116 gorgeous bling bling, stemplowałam czarnym lakierem Sally Hansen xtreme wear nr 370 black out, płytka ma numer BP-10 i dostaniecie ją tutaj: http://www.bornprettystore.com/starfish-shell-theme-nail-stamp-template-image-plate-born-pretty-bp10-p-16857.html , a stempel to mój nowy nabytek od Born Pretty Store i znajdziecie go tutaj: http://www.bornprettystore.com/stamp-holder-5pcs-marshmallow-squishy-stamper-head-refill-head-p-21591.html .

Przypominam, że z kodem PAPK31 otrzymacie 10% rabatu na zakupy w sklepie Born Pretty Store, gdzie nierejestrowana przesyłka jest darmowa.

Jak Wam się podobają te paznokcie? Lubicie takie rude kolory?

Pulinka ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Gdy prawie miesiąc temu (kurcze, jak ten czas leci, wręcz mi ucieka) zobaczyłam te paznokcie u Basi ( http://www.barbrafeszyn.pl/2015/10/inspirowane-liscmi.html ) napisałam jej w komentarzu, że wychodzą raczej takie niezbyt ładne plamy (wnioski po poprzednich próbach). Postanowiłam jednak posłuchać się jej (i tego, co sama Wam często w komentarzach powtarzam) i spróbować raz jeszcze. Szybko chwyciłam za pędzle i farbki, bo pewnie inaczej nigdy bym nie spróbowała. Tym razem wyszło, a z efektu jestem bardzo zadowolona. Wiem już jaki błąd popełniałam wcześniej - próbowałam je albo za bardzo, albo za mało połączyć i dlatego efekt mi się nie podobał. Powiem Wam jeszcze, że w tym przypadku tło prawej ręki wyszło mi lepiej :D





Po tym, jak zrobiłam tło farbkami akrylowymi to brązową farbką dorysowałam jeszcze zarysy liści. Oczywiście na prawej ręce (której zdjęcia są poniżej) kontury są mniej skomplikowane, niż na lewej.
W sumie najfajniejsze w tych paznokciach jest to, że bardzo łatwo jest coś poprawić - czy to starte końcówki, czy jak nam coś nie wyjdzie tak, jak to sobie wymyśliłyśmy.




Do zmalowania tych paznokci, jako bazę pod farbki użyłam białego lakieru Sally Hansen Xtreme wear nr 300 White on, Kwik Kote oraz Seche Vite.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie takie kolorowe paznokcie i kolorową jesień?

Pulinka ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie da się ukryć, że zawitała do nas jesień. Oczywiście są dni, kiedy jest szaro, buro i jedyne na co mamy ochotę, to zostać w łóżku na cały dzień (a najlepiej zapaść w sen zimowy ;) ), na szczęście są też słoneczne, kolorowe dni, kiedy parki tak ślicznie wyglądają. I to właśnie w tych ostatnich tkwi cały urok jesieni.
Dzisiejsze paznokcie to połączenie szarości i jesiennych, kolorowych liści, które malowałam ręcznie (i gdzieniegdzie top coat je rozmazał). Pomimo tego, że nie lubię szarych dni, to ten kolor (razem z czernią i bielą) mogłabym nosić cały czas, także na paznokciach. Przecież szary jest genialnym dodatkiem i wcale nie musi oznaczać nudy i smutku :)






Tutaj muszę się Wam pochwalić moim sukcesem - zrobiłam ręczne malowanki na prawej ręce! I wyszły ładnie, chociaż ręka mi się trzęsła i w kilku miejscach musiałam poprawiać. Oczywiście nie da się ukryć, że jestem praworęczna.





Do zdobienia użyłam szarego lakieru La Luxe Paris nr 921, Seche Vite do przyspieszenia wysychania i Kwik Kote do utrwalenia całego zdobienia. Poza tym w użyciu były oczywiście farbki akrylowe i pędzelki.

Jak Wam się podoba? Lubicie jesień?

Pulinka ;)
  • awatar Julia Aleksandra: Piękne ;)
  • awatar aqq0: Ja prawą rękę z reguły odpuszczam :D Nie lubię jak coś mi nie wychodzi więc unikam takich sytuacji :) No chyba że próbuję nowych metod :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Po weekendzie jestem na bieżąco z Waszymi blogami i komentarzami (na wszystkie już odpowiedziałam) i mam nadzieję, że już nigdy nie narobię sobie takich zaległości ;) Nie zmienia to jednak faktu, że brakuje mi regularnego blogowania i częstszego malowania paznokci.

Dzisiejsze paznokcie zmalowałam pod koniec września, świeżo po 'wielkich' wyprzedażach we wszystkich sklepach (chociaż w niektórych trwają one cały rok), dzięki którym wyszłam ze sklepu z piękną sukienką w niebieskie i białe paski, którą kupiłam za niewielką cenę. Fason to klasyczny worek, który uwielbiam ;)
Paski w rzeczywistości nie są granatowe.

Postanowiłam ją założyć, gdy szłam na ważną (dla mnie) uroczystość. No i nie byłabym sobą, gdybym nie dopasowała do niej moich paznokci. Ale zrobienie zwykłych pasków było za proste, więc zrobiłam cieniowane, niebieskie paski, a kciuki (trochę już z braku cierpliwości i czasu) ozdobiłam cyrkoniami.








Użyłam (od lewej): Maybelline expres manicure protecting base coat, Colour alike nr 518 pod chmurką, moov Madeline ( http://paulina8-11.pinger.pl/m/24489847 ), Carla Cosmetics gel like 4D nr 2C, Seche Vite, Kwik Kote, tasiemki z Essence i cyrkonii, które kupiłam na wyprzedaży u Dominiki ( http://www.mirrorowisko.pl/ ).

Dopasowujecie paznokcie do ubrania? Lubicie wyprzedaże? ;)

Pulinka ;)
 

 
Wreszcie upragniony weekend! Uczelnia tak bardzo daje mi się we znaki, że żyję już praktycznie od piątku do piątku.

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją różyczek, które można przyczepiać wielokrotnie do paznokci, a także ozdabiać nimi inne rzeczy. Kwiatki są w formie 3D, jednak nie są niewygodnie (jak już mogłyście zauważyć tutaj, mi takie rzeczy na paznokciach nie przeszkadzają). Przyklejone na Seche Vite trzymają się bardzo dobrze. Warto zwrócić uwagę na to, czym przyklejamy je do paznokci, ponieważ ani Kwik Kote, ani Quick dry z Golden Rose nie sprawdziły się w tej roli (z powodu tego pierwszego niestety zgubiłam gdzieś jedną czerwoną różyczkę).
Poniżej możecie zobaczyć rozmiary różyczki - ma około 5mm wysokości i 6-7mm szerokości.

Moje zdobienie to klasyka - białe tło, czarne paski (stemple) i różyczki (te malowane ręcznie były przy pomocy farbek akrylowych).

Różyczki dostępne są na stronie LadyQueen ( http://www.ladyqueen.com/ ) pod numerkiem #NA0324 ( http://www.ladyqueen.com/24pcs-3d-nail-art-decoration-multi-color-metal-rose-flowers-design-nail-art-acrylic-gel-dec-nail-wheel-na0324.html ). Obecnie kosztują $3,52 i za tę cenę dostaniemy w sumie 24 różyczki w 12 kolorach (różowym, zielonym, czerwonym, niebieskim jeansowym, złotym, ciemnym fiolecie, srebrnym, morskim, jasnym fiolecie, czarnym, żółto-złotym i niebieskim).
Według mnie są uroczym dodatkiem do większości zdobień, a nawet to jednolitego koloru. Wyglądają po prostu bardzo ładnie.








Do zdobienia użyłam: Sensique nr 101 ( http://paulina8-11.pinger.pl/m/24077777 ), Sally Hansen xtreme wear nr 370 Black out, Kwik Kote, płytki którą pokazywałam Wam tutaj: http://paulina8-11.pinger.pl/m/23290168 , stempla, różyczek. W ruch poszły także rzeczy, które nie załapały się na zdjęcie: farbki akrylowe, pędzelki i Seche Vite.

Jeśli będziecie robiły zakupy na LadyQueen to zachęcam do zajrzenia na dział nail art ( http://www.ladyqueen.com/nailart.html ) i skorzystania z kuponu -15%: BRST15. Przypominam, że wysyłka jest darmowa.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie takie ozdoby?

Pulinka ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›